Aktualności

Gościnność – benedyktyński dar dla człowieka i świata „dziś”

Tegoroczne Spotkanie Przełożonych Rodziny Benedyktyńskiej w Polsce odbyło się w Samarii w dniach od 3 do 6 października pod hasłem: „Gościnność – benedyktyński dar dla człowieka i świata dziś”. W spotkaniu udział wzięło 16 przełożonych benedyktyńskich z Polski oraz z Litwy i Ukrainy.

W pierwszym dniu o gościnności w Regule św. Benedykta mówił opat tyniecki o. Szymon Hiżycki. Zaznaczył, że tradycyjna była gościnność klasztorów benedyktyńskich – mnisi mieli widzieć w odwiedzających ich gościach samego Chrystusa (RB 53,15). W duchu benedyktyńskiej gościnności zakonnicy chcą, by także i inni mogli zaczerpnąć jak najwięcej z ich życia i nacieszyć się jego owocami w takiej mierze, w jakiej mogą być dla nich dostępne, by mogli zakosztować świętej ciszy i błogosławionej samotności otwierającej na Boga.

Wyjątkowym gościem spotkania był ks. abp Salvatore Pennacchio Nuncjusz Apostolski w Polsce, który skierował do obecnych na Mszy św. swoje słowo i przewodniczył modlitwie w intencji Ojca Świętego Franciszka w dniu Jego imienin.

Po Eucharystii Arcybiskup Nuncjusz spotkał się z Przełożonymi Rodziny Benedyktyńskiej i odniósł się do sprawy uchodźstwa i imigracji, podkreślając zasadniczą rolę państwa w niesieniu pomocy potrzebującym. Ukazał również wymiar konkretnej pomocy świadczonej przez Kościół na miejscu, np. osobom poszkodowanym  w Syrii.

 

W ramach spotkania odbyła się wizyta naszych Gości w Domu Pomocy Społecznej w Niegowie, gdzie Mieszkańcy pod kierunkiem terapeutów przygotowali program artystyczny. Na zakończenie Ksiądz Arcybiskup w ciepłych słowach okazał swoją radość ze spotkania i wszystkim udzielił pasterskiego błogosławieństwa.

Uczestnicy otrzymali od Nuncjusza papieskie różańce i obrazki, a w dowód wdzięczności ofiarowali Ikonę Matki Bożej Włodzimierskiej, napisaną przez siostrę benedyktynkę z Żytomierza i ozdobną święcę z Żarnowca. Błogosławieństwem pasterskim zakończyła się wizyta Księdza Arcybiskupa w Samarii.

W kolejnym dniu o problemie imigracyjnym w Europie mówił prof. dr hab. ks. Piotr Mazurkiewicz pracujący w Instytucie Politologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Prelegent podkreślił, że na chwilę obecną nie ma przemyślanej polityki migracyjnej. Mamy do czynienia z decyzjami podejmowanymi pod wpływem różnych impulsów.

Powiedział również o tym, że trzeba odróżnić imigrantów od uchodźców. Uchodźcami są np. ci, którzy pochodzą z krajów, w których dzisiaj trwa wojna czy prześladowania religijne. Status uchodźcy ma charakter czasowy. Kiedy kończy się konflikt w danym w kraju, uchodźca albo wraca do siebie, albo staje się imigrantem. Imigranci to ci, którzy porzucają rodzinne środowisko, aby poprawić jakość życia. Wędrują ze wsi do miast wewnątrz państwa, a w skali międzynarodowej – z krajów biednych do bogatszych. W toczącej się debacie na ogół traktuje się wszystkich przybyszów do Europy, jakby byli uchodźcami. Z punktu widzenia prawa i moralności inne są obowiązki państwa wobec imigrantów, a inne wobec uchodźców. Przedstawianie każdego imigranta jako uchodźcy jest moralnym zakłamaniem sytuacji, z którą mamy dziś do czynienia. Inne jest moralne zobowiązanie, gdy w grę wchodzi ratowanie życia człowieka, a inne, gdy chodzi o poprawę jego statusu materialnego.

Ksiądz profesor ukazał także zaangażowanie Kościoła w Polsce w pomoc materialną, prawną i duszpasterską na rzecz imigrantów przebywających w Polsce, zwłaszcza Ukraińców. Podkreślił również wielki wkład Polski w niesienie pomocy mieszkańcom zapalnych rejonów świata np. w Syrii. Podkreślił przy tym wielką skuteczność projektu Caritas Polska „Rodzina Rodzinie”. Wszelka pomoc powinna zasadniczo zmierzać do tego, żeby ludzie nie musieli emigrować, bo wykorzenienie  z własnej ojczyzny i kultury jest zawsze czymś złym. Na koniec zaznaczył, że do pełniejszego oglądu sprawy potrzebna jest świadomość, że za kwestie ewentualnego przyjmowania imigrantów i uchodźców odpowiedzialne są przede wszystkim władze świeckie, tak na poziomie centralnym, jak i lokalnym.

W ramach spotkania benedyktyńskiego przewidziany był wyjazd do miejsc związanych z życiem Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Siostry odwiedziły Zuzelę, gdzie urodził się i został ochrzczony w kościele pw. Przemienienia Pańskiego późniejszy Prymas Polski, i gdzie organistą był jego ojciec Stanisław. Do dzisiaj zachował się mały drewniany domek, w którym spędził pierwsze lata życia mały Stefan. Obecnie mieści się tam muzeum lat dziecięcych Prymasa, w którym można obejrzeć zdjęcia i pamiątki rodzinne. Przed kościołem parafialnym stoi pomnik Prymasa Tysiąclecia.

 

Kolejnym miejscem nawiedzenia było sanktuarium Trójcy Przenajświętszej i św. Anny w Prostyni, którego historia sięga XIV w., a do naszych czasów wg tradycji zachował się do chwili obecnej drewniany krzyż z wyobrażeniem Chrystusa Ukrzyżowanego, naturalnej wielkości. W tym kościele organistą był Stanisław Wyszyński, który w maju 1899 r. zawarł związek małżeński z Julianną z d. Karp (rodzice Księdza Prymasa). 

Po wysłuchaniu ciekawej historii sanktuarium w Prostyni i krótkiej modlitwie nasi Goście udali się do domu św. Benedykta Za Strugą. Program wieczorny obejmował odmówienie nieszporów, kolację w gronie sióstr ze wspólnoty i kilku sióstr przybyłych z Samarii oraz końcową część, jaką było dzielenie się aktualnościami z poszczególnych klasztorów benedyktyńskich.

 

 

Relację z konferencji Międzynarodowej Komunii Benedyktynek (CIB), która miała miejsce w Korei we wrześniu br., przedstawiła m. Blandyna Michniewicz – prezeska Federacji Sióstr Benedyktynek Sakramentek.

Siostra Benedykta Dobrzyniecka (wikaria generalna OSBSam) przedstawiła postać Czcigodnej Sługi Bożej Matki Wincenty Jadwigi Jaroszewskiej i charyzmat naszego Zgromadzenia jako kontynuacja i realizowanie benedyktyńskiego dzieła gościnności wobec tych, których świat odrzuca.

Tegoroczne spotkanie było okazją do poznania obecnej sytuacji życia benedyktyńskiego w Polsce, a także do głębszej refleksji nad sprawą uchodźstwa i migracji oraz omówienia bieżących spraw.

 

 

Jubileusze zakonne 2017

W 2017 roku trzy nasze Siostry obchodziły Jubileusz 50-lecia profesji zakonnej: s. Romualda ze Żbikowa, s. Fidelia z Fiszoru oraz s. Angelika z Bielawek oraz 25-lecie swych ślubów s. przeł. Leticja z Bielawek.

W Domu Zakonnym pw. św. Gertrudy w Żbikowie w niedzielę 5 lutego 2017 r. w czasie uroczystej Eucharystii s. Romualda odnowiła śluby zakonne. Głównym celebransem był ks. Henryk Kazaniecki SAC, współcelebransem był proboszcz z parafii Bobrowniki ks. Piotr Sapiński. Przybyło wiele Sióstr na czele z Matką Generalną Anuncjatą i s. przeł. Rafaelą z Samarii, Siostry z Fiszoru z s. przeł. Edytą, Siostry z Za Strugi, Siostry ze Szkolnej z s. przeł. Martą. Licznie zgromadziła się wokół Siostry Jubilatki rodzina, znajomi i przyjaciele oraz wychowanki i pracownicy DPS.

 

Siostro Romualdo… przed 50 laty usłyszałaś wołanie Pana… – odpowiedziałaś na nie z miłością i odpowiadasz każdego dnia aż do dziś… – przez swoją wierność jesteś wielka!… jesteś piękna!… Zapewne słyszysz w sercu miłosny głos swojego Oblubieńca: „oczarowałaś me serce oblubienico ma, oczarowałaś me serce” (Pnp). My, już dziś patrząc na Ciebie możemy powiedzieć użyczając sobie słów Proroka: „Jesteś wspaniałą koroną w rękach Pana, diademem królewskim w dłoni Twego Boga” (Iz).

 

 

Samaria, 16 sierpnia  50-lecie ślubów s. Fidelii i 25-lecie s. przeł. Leticji

 

Drogie Siostry Jubilatki, wasze imiona wyrażają radość służby: Fidelia – wierność, Leticja – radość. Niech więc wasze życie tu złożone na ołtarzu dzisiaj, w tych ponowionych aktach waszego oddania Bogu, będzie radosne i wierne.

Miłość była pierwsza, to jest pewne.
Potem chwila poznania i łza.
Była radość i lęk, myśli gniewne
I szukanie – gdzie TY, a gdzie ja…

 

Powołanie – co znaczy to słowo?
Trzeba żyć wiele dni, wiele chwil.
Odpowiadać codziennie na nowo,
trzeba iść – jeden krok, wiele mil…

Ale przecież Bóg zawsze jest blisko,
zawsze grzeje jak słońce zza chmur.
I wystarczy zaufać. To wszystko.
Potem można przesunąć sto gór!

 

20 sierpnia świętowałyśmy Jubileusz Siostry Angeliki w naszej Wspólnocie w Bielawkach. Na uroczystość przybyła Przewielebna Matka Generalna Anuncjata Zdunek wraz z Zarządem, Siostry z Parchowa, a także Rodzina i Przyjaciele naszej dostojnej Jubilatki.

O godz. 12.00 rozpoczęła się uroczysta Msza św. pod przewodnictwem ks.  infułata Stanisława Grunta. W koncelebrze uczestniczył i homilię wygłosił ks. kanonik Stanisław Borzyszkowski, proboszcz parafii w Nowej Cerkwi. Służbę liturgiczną przy ołtarzu pełnili klerycy Rafał i Paweł, zaś oprawę muzyczną zapewniły Natalia, Nikola i Iga, pochodzące także z naszej parafii. W czasie Eucharystii dziękowałyśmy dobremu Bogu za życie, powołanie i samarytańską posługę Drogiej Siostry Angeliki, zaś, Jubilatka z nieukrywanym wzruszeniem odnowiła swoje oddanie Jezusowi. Otrzymała jubileuszowy Krzyż, który z miłością ucałowała.

 

W czasie wspólnego świętowania członkowie rodziny wyrażali swoją wdzięczność za obecność Siostry, jej miłość, a przede wszystkim za świadectwo wiary.

Drogie Siostry Jubilatki – pochylamy dzisiaj głowę przed tajemnicą Waszego spotkania z Bogiem powołującym. I pragniemy przypomnieć w tym miejscu piękne słowa Ojca Świętego Franciszka skierowane do nas: „Bardzo proszę nie zapominajcie o pierwszym powołaniu, o pierwszym wezwaniu. Zachowujcie o nim pamięć z taką miłością, z jaką zostałyście powołane. Nie można umniejszać tego pierwszego powołania, tego zdumienia nad nim. Jakże to piękne, gdy spotykamy osobę konsekrowaną o szczęśliwej twarzy, może już w podeszłym wieku, zadowoloną i pełną wdzięczności za swoje powołanie”.

 

Śluby wieczyste s. Wiktorii Walczak

15 sierpnia 2017 r. w Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny siostra Wiktoria Karolina Walczak złożyła swą wieczystą profesję w naszym Zgromadzeniu. Mszy św. o godz. 11.00 przewodniczył ks. prof. Wiesław Kądziela, koncelebransami byli: ks. dr Marek Szymula, Ks. Wojciech Miliszkiewicz oraz ks. Dariusz Jankiewicz.

Siostra Wiktoria przygotowywała się do tej chwili przez 9 lat formacji wstępnej przez postulat, nowicjat i juniorat. Od maja, w czasie bezpośredniej probacji miała możliwość w sposób jeszcze bardziej wnikliwy i ostateczny podjąć decyzję. Niezwykłym darem z pewnością były rekolekcje, w których Siostra uczestniczyła w dniach  6-14 sierpnia w Samarii, które głosił ks. dr Marek Szymula, a właściwie można powiedzieć.. głosiła je Matka Wincenta.

Kiedy nadszedł wieczór 14 sierpnia, po komplecie rozległy się w Samarii „dzwonki”. Wszyscy na nie czekamy! Serca drżą z miłości i płynie modlitwa ciszy za siostrę, która następnego dnia ma składać swe życia w ofierze całkowitej dla Pana. Te same „dzwonki” budzą nas rano… i jeszcze trzeci raz „ostatnie dzwonki” na pół godziny przed Mszą św.

Siostra jest już gotowa… bo „oto On, oto nadchodzi!”  Siostro, niech Pan da Ci łaskę wytrwania!

 

 

 

Pierwsza profesja s. Serwii Góreckiej i s. Łucji Kujawiak

14 sierpnia 2017 r.  – w Godzinie Miłosierdzia – nasze najmłodsze siostry nowicjuszki: s. Serwia i s. Łucja złożyły swoją pierwszą profesję zakonną. Wielka radość napełniła serce każdej siostry! Dziękujemy Bogu za dar powołania każdej z nas. Modlimy się, aby przez życie i posługę naszych nowych Sióstr, Bóg był coraz bardziej rozpoznawany i kochany w obliczu tych „najmniejszych”, których Pan powierzy ich trosce. 

Dni odnowienia duchowego „Nawrócenie – wezwanie i decyzja”

 

 

Od 18 do 21 kwietnia odbywały się w Samarii Dni odnowienia duchowego  dla Sióstr profesek, które śluby wieczyste składały w latach 2007 – 2016. Myślą przewodnią tegorocznego spotkania było: „Nawrócenie – wezwanie i decyzja”. W ramach programu 14 sióstr uczestniczyło w warsztatach, które poprowadził o. Piotr Włodyga OSB (Stary Kraków) wokół zagadnienia: „Siostra wobec konfliktu” oraz w dniu skupienia lectio divina, pod kierunkiem ks. Daniela Banaszkiewicza SDS – na temat: „Nawrócić się, aby być z Jezusem”.

 

 

40-lecie posługi Sióstr w Częstochowie

7 marca we wspólnocie częstochowskiej miała miejsce ważna uroczystość – 40 lat posługi sióstr w Częstochowie. Wspólnota dziękowała Panu Bogu za wszelkie otrzymane dobro, łaski i miłosierdzie oraz zawierzała Mu swoją przyszłość.

Z tej okazji na zaproszenie Matki Generalnej ks. abp Wacław Depo, ordynariusz archidiecezji częstochowskiej, razem z ks. Mariuszem Trojanowskim, kapelanem i sekretarzem biskupim oraz o. Kamilem Szustakiem OSPPE, dyrektorem Radia Jasna Góra i przyjacielem Domu, sprawował jubileuszową dziękczynną Eucharystię w domowej kaplicy sióstr.

Po zakończonej Mszy św., podczas spotkania przy stole Ksiądz Arcybiskup był żywo zainteresowany informacjami dotyczącymi apostolstwa Zgromadzenia i przebiegu procesu beatyfikacyjnego Matki Założycielki, a w szczególności Domu częstochowskiego. Na zakończenie pobłogosławił wszystkich obecnych i po wpisie do księgi pamiątkowej oraz zrobieniu wspólnego zdjęcia, serdecznie żegnany przez siostry – odjechał.

W uroczystości jubileuszowej uczestniczyła Matka Generalna Anuncjata z Zarządem Generalnym, siostry mieszkające w domu częstochowskim, s. Cherubina i s. Klara z Samarii oraz zaproszeni Bracia Szkolni, dzięki którym 40 lat temu siostry samarytanki rozpoczęły pracę w Domu Pomocy Społecznej dla niepełnosprawnych intelektualnie chłopców.

 

117 rocznica urodzin Matki Założycielki

7 marca – w 117. rocznicę urodzin Czcigodnej Sługi Bożej Matki Wincenty, w każdym domu Zgromadzenia siostry modliły się o łaskę cudu i jej rychłą beatyfikację oraz dziękowały za życie i dzieło Matki.

 

Wspólnota sióstr z Samarii spotkała się na modlitwie przy sarkofagu Matki Założycielki w kościele parafialnym w Niegowie. Siostry pracujące w Domu Pomocy Społecznej w Niegowie, wraz z wychowankami, odmówiły Koronkę do Bożego Miłosierdzia i złożyły kwiaty przy sarkofagu. Następnie razem z wychowankami  namalowały obraz Matki Wincenty. W dalszej części programu mieszkańcy i pracownicy DPS z dużym zainteresowaniem obejrzeli – w przygotowanym przez s. Noemi i s. Margaritę teatrzyku japońskim Kamishibai – ilustrowaną opowieść poświęconą dzieciństwu i młodości Matki Założycielki.

Pierwsza profesja s. Klary 2 luty 2017 r.

W święto Ofiarowania Pańskiego, przypadającą na dzień 2 lutego, nadszedł wyczekiwany dla mnie moment, kiedy to mogłam oddać w pełni całą siebie Panu Bogu poprzez złożenie pierwszej profesji zakonnej.

Uroczystość rozpoczęła się Eucharystią o godz. 11.00, której przewodniczył i homilię wygłosił ks. dr Marek Szymula. W koncelebrze brali udział ks. kapelan Wojciech Miliszkiewicz i ks. Krystian Strycharski. Przybyła także zaproszona najbliższa rodzina oraz nasze siostry.

Po homilii dokonał się jeden z najważniejszych momentów, kiedy wypowiedziałam moje tak, moją wiarę, moje oddanie w czystości, ubóstwie i  posłuszeństwie i choć tylko na rok jeden, to pragnieniem serca – aż do końca życia. Od tej pory już nie należę do siebie, ale do Chrystusa. Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że to była jedynie deklaracja, lecz dla mnie to coś więcej niż słowa, bo teraz bierze się odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale także za zbawienie powierzonych mi dusz. Wierzę jednak, że z łaską Bożą będę mogła tego dokonać w codzienności, tej zwyczajnej, kiedy emocje już opadną, a zostanie jedynie możliwość czystej ofiary, miłości, daru z siebie…

Wymownym dla mnie znakiem była procesja z darami, w której niosłam do ołtarza hostię, mającą za kilka chwil stać się przemienioną, konsekrowaną, żywym Ciałem Chrystusa, tym, które zostało Wcielone. Obym ja potrafiła być takim znakiem żywej obecności Słowa Wcielonego wszędzie tam, gdzie z woli Bożej będzie mi dane być.

Dziękuję przede wszystkim Bogu za życie i łaskę powołania, Rodzicom i Babci za miłość, przekazanie wiary i wychowanie, a także Matce Generalnej wraz ze wszystkimi Siostrami Zgromadzenia – za przyjęcie mnie do tej rodziny zakonnej.

s. Klara Monika Siwiec

 

 

 

 

91. rocznica powstania naszego Zgromadzenia, rozpoczęcie dziewięcioletniej Nowenny

W Uroczystość Objawienia Pańskiego, 6 stycznia 2017 roku, rozpoczęłyśmy 9-letnią Nowennę, jako przygotowanie do obchodów 100-lecia istnienia naszego Zgromadzenia. Z tej okazji o godz. 11.00 w samaryjskiej kaplicy ks. bp Marek Solarczyk – biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej – odprawił Mszę św. W koncelebrze wzięli udział księża kapelani: ks. Ryszard Rymarz z Pruszkowa, ks. Dariusz Jankiewicz SVD z Fiszoru i ks. Wojciech Miliszkiewicz z Samarii. Zaproszone były delegacje z każdego Domu oraz przedstawiciele Samarytańskiej Wspólnoty Świeckich, aby wspólną modlitwą zainaugurować to wielkie wydarzenie.

Dzień szósty stycznia to dla nas data nabrzmiała bogactwem treści wynikających zarówno z liturgii, jak i z historii Zgromadzenia. Tego dnia duchowo dołączamy do orszaku trzech Mędrców, którzy oświeceni światłem gwiazdy, przybywają do lichej stajenki i tam ze czcią i uniżeniem oddają hołd Bogu Najwyższemu, którego rozpoznają w maleńkim, bezradnym Dzieciątku. Tego dnia również duchowo dołączamy do innego jeszcze orszaku, który zapoczątkowała Matka Wincenta. Dziewięćdziesiąt jeden lat temu, prowadzona światłem Ducha Świętego, przybyła na oddział szpitalny zarezerwowany dla „wyrzutków”, którymi „porządne społeczeństwo” pogardzało. Tam ze czcią i uniżeniem, poprzez posługę miłości względem osób tak bardzo zniekształconych i obezwładnionych grzechem, oddawała hołd objawiającemu się w nich Bogu Najwyższemu.

Szósty stycznia to dobry dzień, by za namową papieża Franciszka, z wdzięcznością spojrzeć w przeszłość, zapytać o początki tego dzieła, dotknąć niejako fundamentu, o którym sama Matka pisze tak: Rozpoczęłyśmy od najtrudniejszego z dzieł – szpital skórno-weneryczny w Warszawie. Niechęć lekarzy, służby, ironia ze strony chorych, praca bardzo ciężka w poszukiwaniu systemów oddziaływania, bo teren, ludzie, dla których rozpoczęło się prace – nieznane. Ileż zawodu, bólu, strat materialnych, wstrząsów moralnych, zanim choć słaby zarys organizacji został nakreślony. Trzeba było wiele upokorzeń znieść na zewnątrz, wiele rozterek wewnętrznych opanować.

Przyszły uderzenia z zewnątrz, niezadowolenie władzy, niechęć zakonnic niczym nie wytłumaczona. Nieodpowiednie powołania usunięte, zbuntowane składały skargi, oszczerstwa rzucano, obrzydliwe obmowy. Duchowieństwo coraz bardziej źle usposabiało do nas.

Początki muszą być twarde, bo to fundament.

Matko Wincento, kiedy czytam te twoje wspomnienia, zastanawiam się jak to możliwe, że siostry to wszystko przetrwały? Mimo tak wielu przeciwności, zawirowań i zagrożeń, skąd wiedziały jaką drogą i w którym kierunku podążać? Odpowiedź na te pytania odnajduję we wspomnieniach sióstr: Matka pouczała nas o duchowości samarytańskiej. Chłonęłyśmy to i starałyśmy się żyć tą nauką. To, czego Matka nas uczyła i nakazywała było trudne. Praca Zgromadzenia i życie było trudne. Warunki materialne były bardzo skromne, czasem bywała bieda. Życie według wskazówek Matki nie było łatwe, wymagało heroizmu. Jednak Matka tak nam umiała to przedstawić, umocnić nas, nauczyć wielkiej ufności w Bogu, że nam się to wydawało oczywiste, tym żyłyśmy, miałyśmy dużo zapału, gotowości do ofiar. Zresztą Matka Założycielka była nam wzorem.

Matka nie tylko nas uczyła, ale czuło się, że Matka tym żyje, mówiła z takim przekonaniem i miłością do Chrystusa Ukrzyżowanego.

Matko Wincento, przez jedenaście lat osobiście zabiegałaś o to, by siostry nie zboczyły z wyznaczonej drogi. Trochę zazdroszczę tym pierwszym Samarytankom, że mogły tak bezpośrednio Ciebie spotkać, doświadczyć tego wszystkiego czym żyłaś, czemu poświęciłaś całe swoje życie, że mogły słuchać twoich wskazówek, konferencji, pouczeń i podglądać Cię w codzienności i razem z tobą uczestniczyć w budowaniu nowego Zgromadzenia.

Dzisiaj mija prawie osiemdziesiąt lat odkąd z Domu Ojca towarzyszysz duchowo kolejnym pokoleniom Samarytanek. Gdzieś w głębi serca rodzi mi się nieśmiałe pytanie: czy rozpoznajesz w nas swoje córki? Tak wiele się zmieniło przez te wszystkie lata. Nie cierpimy już biedy materialnej, a i ta moralna już jest trochę inna. Nasze dzieła apostolskie rozwijają się, domy pięknieją, wokół mamy tylu wspaniałych ludzi, którzy darzą nas życzliwością, uznaniem, podziwem i wsparciem. Setki współpracowników świeckich pracuje tam, gdzie brakuje sióstr. Cieszymy się przychylnością władz świeckich i duchownych. Tak wiele się zmieniło zewnętrznie. A czy wewnętrznie pozostałyśmy wierne twoim, Matko, ideałom?

Rozpoczynamy Nowennę, chcemy przygotować się do ob-chodów jubileuszu 100-lecia naszego Zgromadzenia. Ks. bp Marek Solarczyk podczas homilii skierował do nas tak wiele serdecznych słów (tekst po relacji). Wspomniał, że w sercu każdej z nas jest tęsknota, aby podążać za światłem Bożym, tak jak Ty to czyniłaś w swoim życiu. Ta myśl nabrała jeszcze głębszej wymowy, kiedy po Mszy św. ks. Biskup poświęcił w kapitularzu świece wdzięczności – symbolizujące nasze nowennowe czuwanie.

Kiedy tak patrzyłam jak siostry – przedstawicielki poszczególnych wspólnot – podchodziły i kolejno odbierały z rąk ks. Biskupa płonące świece zaopatrzone twoim, Matko Wincento, wizerunkiem, wtedy pomyślałam, że to do nas właśnie kierujesz te słowa: Powinnyśmy wyrobić w sobie tak wielką miłość do Zgromadzenia, żeby Zgromadzenie zawsze mogło na nas liczyć, nawet w najcięższych chwilach. Do tego potrzebne jest ukochanie ideałów Zgromadzenia. Nie zapominajmy jak wielkie zadanie ciąży na nas (…). My jesteśmy tym kamieniem węgielnym w duchowym gmachu naszego Zgromadzenia. To nam przypada w udziale wytworzyć typ samarytanek, które będą w przyszłości naśladowały następne pokolenia przez całe wieki.

Przez najbliższe dziewięć lat pragniemy przyglądać się powołaniu naszemu, by poznawać i zgłębiać to dziedzictwo przepiękne, które Ty Matko zapoczątkowałaś i w nas zaszczepiłaś.

Dziewięć lat – to dużo i zarazem mało – jeden rok Nowenny przypada na jedno dziesięciolecie istnienia Zgromadzenia. Czy wystarczy nam czasu, by doświadczyć przemiany, odnowy, abyś rozpoznała w nas swoje córki? Z ufnością prosimy Cię o twoje wstawiennictwo – Matko Wincento, przyczyń się za nami.