- powrót na stronę główną -

......Dzień 6 stycznia 1926 roku Założycielka uznaje za datę powstania Zgromadzenia. Jest to dzień, kiedy Jadwiga Jaroszewska przekracza progi szpitala św. Łazarza dla wenerycznie chorych przymusowo leczonych w Warszawie przy ul. Książęcej 2.
Z dyrektorem szpitala. W imieniu nie istniejącego jeszcze zgromadzenia, podpisuje umowę o pracę. Sama obejmuje stanowisko "dozorczyni" na tzw. "ogóle" - najtrudniejszym oddziale, bez wynagrodzenia i tylko za wyżywienie. Etat dozorczyni, nie istniał.
Pierwsze dni posługi w szpitalu św. Łazarza to istny koszmar: przekleństwa, wyzwiska chorych, niechęć i nieufność lekarzy, salowych. Wbrew wszystkiemu - Matka Wincenty usługuje, modli się, z odwagą wychodzi naprzeciw tym, którzy patrzą na nią z niechęcią, a niekiedy wprost z nienawiścią. Te wszystkie istniejące bariery przełamuje miłością, którą obdarza chore dziewczęta i kobiety. W niedługim czasie zdobywa zaufanie i szacunek. Zmienia się atmosfera wśród chorych. Wkrótce zgłaszają się pierwsze kandydatki pragnące rozpocząć życie zakonne w Zgromadzeniu Sióstr Samarytanek, by poświęcić się posłudze wśród chorych.
Założycielka całym swym życiem kontempluje zniekształcone oblicze Chrystusa w cierpiącym człowieku. Wszystko, co czyni jest świadectwem bezgranicznego oddania się Bogu oraz heroicznego umiłowania bliźniego. Dlatego jako hasło Zgromadzenia wyznacza słowa św. Jana Apostoła "Bóg jest miłością" (1J 4,8), a przewodnią myślą apostolstwa - wezwanie Pana Jezusa: "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25,40).
Matka Wincenta jest szczególnie bliska ludziom chorym, zapomnianym, odtrąconym przez środowisko. Jest w Polsce prekursorką w zakresie resocjalizacji dziewcząt moralnie upadłych , a także rewalidacji dzieci i młodzieży umysłowo upośledzonej. Organizuje dla nich zakłady wychowawcze, domy pracy, domy opieki, hotelik dla wychodzących z więzień, ze szpitali dla zakaźnie chorych (Warszawa, Henryków, Niegów, Pryszków, Fiszor). Z narażeniem własnego życia wchodzi do domów publicznych, by ratować z nich młode dziewczęta i kobiety.

W roku 1928 Matka Wincenty zakłada pierwszy w Polsce dom dla chłopców z upośledzeniem umysłowym w Karolinie - zgodnie ze swoim nowatorskim systemem, tzw. "rodzinkowym".
Dla inteligencji zagubionej życiowo i pod względem religijnym otwiera katolicki dom wypoczynkowy w Skolimowie pod Warszawą.

Zgromadzenie na przestrzeni lat zgodnie z charyzmatem wychodziło naprzeciw najboleśniejszym problemom społecznym swej epoki, pełniąc różne posługi samarytańskie wobec ludzi, od których społeczeństwo odwracało się ze wzgardą i którzy sami nie mogli wydźwignąć się z nędzy tak moralnej jak i materialnej.
W szpitalach dla wenerycznie chorych św. Łazarza w Warszawie i św. Józefa w Lublinie siostry z bezgranicznym poświęceniem oddawały się bezinteresownej pracy na oddziałach przymusowo leczonych, na oddziałach chorób skórnych i nowotworowych. Dziewczętom moralnie zagrożonym, wychodzącym ze szpitala zapewniano mieszkanie i utrzymanie do czasu znalezienia pracy.
Siostry dzieliły los chorych i personelu medycznego w szpitalu św. Łazarza aż do jego tragicznego końca. W czasie Powstania warszawskiego - 5 sierpnia 1944 roku - Niemcy na terenie szpitala dokonali ogólnej masakry. Zginęło wówczas 7 naszych sióstr, a pozostałych 11 wywieziono do obozu w Niemczech.
Druga wojna światowa zredukowała do połowy ilość domów i znacznie zmniejszyła liczbę sióstr. Po wojnie Zgromadzenie przystąpiło do odbudowy i podjęło działalność apostolską również na ziemiach odzyskanych, organizując szkoły i zakłady specjalne. W latach pięćdziesiątych Zgromadzenie musiało opuścić kilka placówek, niektóre zostały upaństwowione, inne przekazane pod zarząd "Zrzeszenia Katolików Caritas".

Zgromadzenie zostało zatwierdzone przez władze kościelne na prawie diecezjalnym 8 grudnia 1932 roku, a na prawie papieskim 5 kwietnia 1974 roku.